<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8895460496444437510</id><updated>2011-07-08T03:52:20.026+02:00</updated><title type='text'>一色</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://hito-iro.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8895460496444437510/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hito-iro.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Neiro [音色]</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16242379840855597194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_8HgtNBV9mhg/S0ZfvzJ8ePI/AAAAAAAAAAw/lFWMewk5sRA/S220/Porno_Graphique_by_armoire.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>7</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8895460496444437510.post-8737087898670475472</id><published>2010-01-08T00:12:00.000+01:00</published><updated>2010-01-08T00:13:12.330+01:00</updated><title type='text'>Oo, nowa sukienka? Z Zary?</title><content type='html'>No i rok 2009 się skończył. Źle? Dobrze? Może od początku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początku zeszłego roku, moje życie znajdowało się w stanie rozdarcia. Nie mogąc przeżyć utraty ukochanej osoby [a w zasadzie to 'utraty'], z którą planowałam spędzić resztę swojego życia, w przerwach między pracą, zaszyłam się w łóżku z laptopem na kolanach, puszką piwa w dłoni i powiększającą się listą dram do obejrzenia. Czułam się prawdziwą himono-onna. Moje przygotowania do matury szły torem własnym, podczas gdy obojętne mi było jej zdanie a nawet wątpliwy sam fakt do niej podchodzenia.&lt;br /&gt;Ale wraz z ociepleniem klimatu ukończeniem dwudziestego roku życia oraz poprawieniem tatuażu, poprawiło się także moje nastawienie do życia. "Przecież nie mogę przez całe życie płakać za jakimś dupkiem". No i oczywiście dla mnie to takie małomęskie. Aż w końcu przyszła matura. Na którą nawet się wybrałam, bo nie chciałam zrobić mamie przykrości. Pocieszyła mnie jedynie słowami, że "nawet jak nie zdasz, to i tak powiem wszystkim, że zdałaś. Bo to wstyd przecież". Także tą kwestią przejmować się nie musiałam. Po drodze spotkałam kilku dobrych kolegów, a nawet koleżankę, jednak nie są to raczej znajomości godne śledzenia. No, może poza koleżanką:P&lt;br /&gt;Po maturze przyszedł urlop i wyjazd do Polanicy. Początkowo jedynie z zamiarem wspierania na duchu bliskiej osoby, jednak i tak miło było się oderwać na chwilę od rzeczywistości. Nawet, jeśli było to miejsce, które domyślnie mogłoby być ostatnim, jakie chciałabym zwiedzić. Było na tyle miło, że jeszcze nie zdążyłam dojechać do domu, a już Warszawa zdążyła mnie sponiewierać, połknąć i wypluć.&lt;br /&gt;Wraz z powrotem prawie przyszły wyniki matur i... Wybór szkoły. Właśnie... Pierwszy raz w tym roku pomyślałam, że jednak miłoby było ją zdać i zacząć robić w końcu coś, co mnie interesuje najbardziej. Paradoksalnie zdecydowałam się na studia na uczelni prywatnej, o których od początku mam wyrobioną jedną opinię. Zdecydowałam także, że wybiorę się na studia dzienne, co przez całe żeycie było dla mnie niemożliwe, biorąc pod uwagę fakt, że sama ową szkołę muszę sobie opłacać. No i proszę państwa - cud się stał, bo matura się zdała a i szkoła się znalazła.&lt;br /&gt;Przez długie miesiące, od niepamiętnych czasów, nie mogłam się doczekać, kiedy w końcu pójdę na uczelnię. Po drodze poznałam kolejnego kolegę, później drugiego. I nawet myślałam, że może jednak w końcu coś mi wyjdzie, jeśli chodzi o moje życie uczuciowe. Nauczyłam sie jednak myśleć, że i bez faceta mogę być szczęsliwa. I to mi zupełnie wystarczyło. Nawiązałam sporo przyjemnych kontaktów z ludźmi z drugiej części świata i dalej, jak dziecko, nie mogłam się doczekać, kiedy w końcu pójdę do szkoły.&lt;br /&gt;Aż w końcu szkoła się zaczęła. Nowi ludzie, nowe zasady panujące na uczelni I nowy kolega. Do tego odwiedziny Masao - znajomego z Japonii.&lt;br /&gt;A później czas zaczął płynąć tak szybko jak nigdy. Nim się obróciłam, zadano mi pytanie, czy nie zamieszkamy razem. Co mi szkodzi? No niby nic, ale jednak... Przykro było wracać spowrotem do domu. A w domu zrobiło się świątecznie. Z małym wyjątkiem - czegoś mi w tym roku zabrakło. Choinki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując,stary rok się skończył pozytywnie, nowy zaczął stresująco.&lt;br /&gt;A teraz wracam do Kanji :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8895460496444437510-8737087898670475472?l=hito-iro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hito-iro.blogspot.com/feeds/8737087898670475472/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hito-iro.blogspot.com/2010/01/oo-nowa-sukienka-z-zary.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8895460496444437510/posts/default/8737087898670475472'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8895460496444437510/posts/default/8737087898670475472'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hito-iro.blogspot.com/2010/01/oo-nowa-sukienka-z-zary.html' title='Oo, nowa sukienka? Z Zary?'/><author><name>Neiro [音色]</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16242379840855597194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_8HgtNBV9mhg/S0ZfvzJ8ePI/AAAAAAAAAAw/lFWMewk5sRA/S220/Porno_Graphique_by_armoire.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8895460496444437510.post-1145502741848797325</id><published>2009-09-21T01:15:00.001+02:00</published><updated>2009-09-21T01:26:55.873+02:00</updated><title type='text'>ごめんなさい</title><content type='html'>A jednak Ty także potrafisz zadać mi pytanie, na które odpowiedzieć nie potrafię. Nie potrafię, bo nie chcę Cię stracić. Racja. Po co mi to było? Czemu do tego doprowadziłam? Jedyne na co mogę zwalić, to alkohol, samotność. Nie jesteś jednak dla mnie "pierwszym-lepszym-kimś". Mam nadzieję, że przynajmniej z tego zdajesz sobie sprawę.&lt;br /&gt;A więc... Co czuję? Wierzę, że nie chcesz słuchać o tym, że jesteś dla mnie osobą wyjątkową, że wiele Ci zawdzięczam. Także, iż jesteś dla mnie zawsze i wszędzie. "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ty byłaś na czyjeś zawołanie tyle czasu, teraz ktoś jest na twoje&lt;/span&gt;". Tak mówi mama. Jednak to nie prawda. jesteś ostatnią osobą [no, jedną z ostatnich], którą mogłabym traktować przedmiotowo. Więc... Myślisz, że tak właśnie Cię traktuję? Jest mi naprawdę głupio z tego pododu, jednak masz prawo. Możesz mnie zwyzywać, życzyć źle. Choć wiem, że i tak tego nie zrobisz. Wiem, że nie jesteś taki. Dlatego tym bardziej źle mi z tego powodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za to możesz zrobić najgorszą rzecz - nie odzywać się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;I don't expect my love affairs to last for long&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Never fool myself that my dreams will come true.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem. To tylko i wyłącznie moja wina.&lt;br /&gt;Mam tylko jedną odpowiedź, na Twoje pytanie. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gomen&lt;/span&gt;. Za to, że jestem głupią dziwką i nie potrafię docenić tego, co dostaję. Mimo, iż powinnam być już nauczona przykładem, że należy doceniać to co się ma, zanim się to straci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Call in three months time and I'll be fine, I know&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Well maybe not that fine...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8895460496444437510-1145502741848797325?l=hito-iro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hito-iro.blogspot.com/feeds/1145502741848797325/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hito-iro.blogspot.com/2009/09/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8895460496444437510/posts/default/1145502741848797325'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8895460496444437510/posts/default/1145502741848797325'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hito-iro.blogspot.com/2009/09/blog-post.html' title='ごめんなさい'/><author><name>Neiro [音色]</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16242379840855597194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_8HgtNBV9mhg/S0ZfvzJ8ePI/AAAAAAAAAAw/lFWMewk5sRA/S220/Porno_Graphique_by_armoire.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8895460496444437510.post-2135575091301726041</id><published>2009-09-06T21:17:00.001+02:00</published><updated>2009-09-06T21:18:55.656+02:00</updated><title type='text'>Hihihi</title><content type='html'>Brzydki ryj się pojawił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;--------------------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ugly face appeared.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8895460496444437510-2135575091301726041?l=hito-iro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hito-iro.blogspot.com/feeds/2135575091301726041/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hito-iro.blogspot.com/2009/09/hihihi.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8895460496444437510/posts/default/2135575091301726041'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8895460496444437510/posts/default/2135575091301726041'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hito-iro.blogspot.com/2009/09/hihihi.html' title='Hihihi'/><author><name>Neiro [音色]</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16242379840855597194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_8HgtNBV9mhg/S0ZfvzJ8ePI/AAAAAAAAAAw/lFWMewk5sRA/S220/Porno_Graphique_by_armoire.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8895460496444437510.post-8318027389184734032</id><published>2009-08-30T22:51:00.004+02:00</published><updated>2009-09-01T17:50:57.949+02:00</updated><title type='text'>Antychryst.</title><content type='html'>Tak. Właśnie tak. Ani razu nawet nie przyszło mi do głowy, że dojdę do takiego wniosku. Ale jednak - Panie&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; von Trier&lt;/span&gt; - zwracam honor.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kobieta. Przez całe życie miałam wątpliwości co do tej rasy. W chwili obecnej jednak mogę przyznać, że kobietę stworzył Sejtan i całe zło tego świata jest z nią związane. Czyli tak jak przedstawił nam to właśnie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;von Trier&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kobiety są egoistkami. To już wiadomo. Wszystko chcą dla siebie, nawet w łóżku muszą być najważniejsze. W łóżku? No właśnie. Po co kobiecie facet?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aaaaa, dobra. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pierdolę&lt;/span&gt;. Przynajmniej w tym momencie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-------------------------------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Yes. That's right. Even once I never thought that I will come to this conclusion. But still - Mr. von Trier - turn honor.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Woman. In my whole life, I had doubts about that... Something. But at this moment, I can admit that a women are created by Satan and all the evil of this world is connected with them. As presented to us von Trier.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Women are egoists. It's already known. They want all for themselves, even in bed, woman must be the most important. In bed? Exactly. Why a woman needs a man?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;All I want to do now is swear.. At least at this point.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8895460496444437510-8318027389184734032?l=hito-iro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hito-iro.blogspot.com/feeds/8318027389184734032/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hito-iro.blogspot.com/2009/08/antychryst_30.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8895460496444437510/posts/default/8318027389184734032'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8895460496444437510/posts/default/8318027389184734032'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hito-iro.blogspot.com/2009/08/antychryst_30.html' title='Antychryst.'/><author><name>Neiro [音色]</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16242379840855597194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_8HgtNBV9mhg/S0ZfvzJ8ePI/AAAAAAAAAAw/lFWMewk5sRA/S220/Porno_Graphique_by_armoire.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8895460496444437510.post-1696626691335965215</id><published>2009-08-26T01:12:00.002+02:00</published><updated>2009-08-26T01:22:53.368+02:00</updated><title type='text'>Sans Logique</title><content type='html'>Nogdy w życiu nie przypuszczałam, że kiedyś jeszcze przejdzie mi przez głowę ta myśl. A mianowicie - ja chcę do szkoły!&lt;br /&gt;Pamiętam czasy liceum. [jakby to było nie wiadomo jak dawno -_-]. Kiedy okazało się, że dostałam się tam gdzie chciałam, byłam wniebowzięta. Przecież nie musiałam. Zwłaszcza biorąc pod uwagę moje zamiłowanie do nauki.&lt;br /&gt;Przez cały wakacje żyłam moją nową szkołą, moją nową klasą. Wręcz nie mogłam się doczekać, kiedy ich spotkam. Zapewne po przykrych wspomnieniach z czasów gimnazjum.&lt;br /&gt;Kilka tygodni po rozpoczęciu roku - szkoła jak szkoła. Każą się uczyć jak wszędzie. A klasa? Dupna. Bardzo szybko wyszło, że coś jest nie tak z ludźmi, którzy mnie otaczają. Z czasem doszłam nawet co.&lt;br /&gt;Otóż w pewnym momencie swojego życia, zaczęłam bardziej myśleć o sobie.&lt;br /&gt;- Bardziej? No tak, przecież interesuję się sztuką - fotografia, poezja, teatr. Nie mogę jednak porozmawiać na ten temat z osobami znajdującymi się ze mną w jednym pomieszczeniu, kilka godzin dziennie, 5 dni w tygodniu. Takie było dla mnie pojęcie "klasy". Jak nie o tym, to o czym?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- "Sluchaj, wczoraj była zajebista impra! Ale się najebałam, że aż do dzisiaj czuję."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;- "A ja to od zawsze chciałam uprawiać seks w windzie. Nie wiem dlaczego, nie wiem co windy mają takiego w sobie, ale bardzo bym chciała. Albo... albo wiem! W zatłoczonym autobusie!"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Super.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jasne. Mogę porozmawiać o tym, dlaczego kał jest owalny a nie kanciasty, ale ludzie! For God's&lt;br /&gt;sake, że tak powiem! Ile można. To nie jest coś, po czym czuję się spełniona.&lt;br /&gt;A więc, co było z tym bardziej? Hm... Czyżbym patrzyła na ludzi z góry? Czyżbym czuła się lepsza i fajniejsza, tylko dla tego, że jestem nudna? Przecież i tak jestem głupia, bo nie przychodzę na lekcje, nie uczę się i nie zostałam dopuszczona do matury. I to dziwnym trafem jako jedyna z klasy. Więc z kim tu było coś nie halo? &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"A tak narzekałaś, że chodzisz z samymi debilami do klasy, a tym czasiem ty jedna nie pisałaś matury"&lt;/span&gt; - rzekła mama. Ma rację? Ano nie ma. Niestety, ale w dzisiejszych czasach matura nie jest miarą wiedzy, zdolności a tym bardziej inteligencji. No, może trochę zdolności się przyda - w końcu trzeba się nieco zakręcić, żeby do niej dotrzeć.&lt;br /&gt;Nie-wa-żne. Czy też nie-waż-ne. Aż mi się przypomniała pewna anegdotka z Ragnaroka:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"&lt;span style="color: rgb(153, 51, 153);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;-&lt;/span&gt;Tra-ged-ia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;- &lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;A nie przypadkiem "tra-ge-dia"? W sensie - dzielisz po samogłosce?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;- &lt;span style="color: rgb(204, 51, 204);"&gt;Nie. Pani w podstawówce nas uczyła tak.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;- &lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Wątpię!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Chcesz się przekonać? Moze podbijemy do tego Assasina i zapytamy?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic; color: rgb(204, 51, 204);"&gt;- If you only want.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 153);"&gt;- Ej, sorry... Można się ciebie o coś zapytać?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;- Wal.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;- &lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;jak podzielisz na sylaby wyraz "tragedia"?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;- &lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Noo... "tra-ge-dia"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;- &lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;No! Tam, gdzie jest samogłoska, nie? Widzisz?! Widziałaś?! Miałem rację!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;- &lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Ooo, kłócicie się?^^"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;- &lt;span style="color: rgb(204, 51, 204);"&gt;Pani w podstawówce nas inaczej uczyła&lt;/span&gt;".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W każdym bądź razie, po trzch latach walki z debilami w klasie, walki z otępiałym społeczeństwem, które nie ma mi nic do zaoferowania poza zwyzywaniem mnie, nadszedł początek wakacji. Tych - niekończących się. Nadeszły rozstania, płacze i kolejna jesień pachnąca samotnością. Nadeszła praca i wymarzone opierdalanie się - bo przecież na to czekałam całe trzy lata - aż przyjdzie czas, kiedy będę robiła nic. Nic i jeszcze mniej. Z czasem jednak człowiek zdaje sobie sprawę, że to nic fajnego i lepiej się męczyć niż leżeć całymi dniami w łóżku i oglądać dramy. Nie mieć życia.&lt;br /&gt;Przykre jednak jest, gdy człowiek ogarnie się dopiero po fakcie. Na szczęście istnieje coś takiego jak "szkoła prywatna", do której dostanie się każdy nieuk i idiota, byleby tylko płacił. A jeszcze jak trafi się kierunek, który nas w miarę interesuje to już mniodzio.&lt;br /&gt;No i tak, po ponad roku wspomnianego opierdalanka - za miesiąc idę do szkoły! Czuję się jak tydzień przed rozpoczęciem roku, kiedy kupuje się zeszyty, długopisy i chce się już ich używać. Pierwszy raz od dłuższego czasu czuję się jak dziecko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Milusio.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem apeluję do Pana Richarda Kelly. Jeśli chce Pan nakręcić porządny film, krytykujący system szkolnictwa, niech Pan zawita do polskiego gimnazjum/liceum.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Tak, znowu mnie na Mylène wzięło.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8895460496444437510-1696626691335965215?l=hito-iro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hito-iro.blogspot.com/feeds/1696626691335965215/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hito-iro.blogspot.com/2009/08/sans-logique.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8895460496444437510/posts/default/1696626691335965215'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8895460496444437510/posts/default/1696626691335965215'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hito-iro.blogspot.com/2009/08/sans-logique.html' title='Sans Logique'/><author><name>Neiro [音色]</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16242379840855597194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_8HgtNBV9mhg/S0ZfvzJ8ePI/AAAAAAAAAAw/lFWMewk5sRA/S220/Porno_Graphique_by_armoire.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8895460496444437510.post-7342918834043223987</id><published>2009-08-17T02:41:00.004+02:00</published><updated>2009-09-01T17:50:20.939+02:00</updated><title type='text'>Antychryst?</title><content type='html'>Coraz częściej przechodzi przez moją głowę myśl, iż niemożliwe jest, że to Bóg stworzył mężczyznę. Ten Bóg, choć niezawsze dobry i sprawiedliwy, którego tak bardzo się boimy.&lt;br /&gt;Owszem, dał nam możliwość wyboru, co jest dobre a co jest złe. Jednak idąc tym tropem, w każdym mężczyźnie istnieje zło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie... Poza penisem - po co kobiecie ten dziwny twór, zwany dalej mężczyzną?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początku chce ją poznać. I ok, taka jest normalna kolej rzeczy. Rozmowa się klei czy też nie, położy jej rękę na kolanie, pocałuje. Ona myśli: "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Postawił jej drinka więc coś mu się należy&lt;/span&gt;". On się dobrze bawi, ona czuje się jak prostytutka. Następnego dnia dzwoni. Chce się spotkać. Ona go unika. Czemu? Przecież jej też chyba było fajnie. Było? Na co jej ktoś, kto jej nie szanuje?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poznała go przez koleżankę. Fajny chłopak. Umówili się na kawę, rozmawiają. Pasjonują się tymi samymi filmami. Tak się składa, że i muzyki słuchają tej samej. Ideał? Może coś w końcu z tego wyjdzie? Spotykają się poraz kolejny. W pubie. Śmieją się, rozmawiają, on odprowadza ją do domu. Rozmowa jednak jest na tyle udana, że nie kończą jej przez następnych 5 godzin. I na końcu kisu. "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;czy to nie za szybko&lt;/span&gt;?" - jej pierwsza myśl. "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przecież on nie jest taki jak reszta. Nie mogę go tak traktować, bo tym razem to ja będę płakać&lt;/span&gt;".&lt;br /&gt;Spotkali się kilka razy, kupił jej kwiaty, rozmawiali kulturalnie i..... Mniej kulturalnie.&lt;br /&gt;"&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Chyba jednak nic z tego nie będzie&lt;/span&gt;" - pojawiają się w jej głowie kolejne myśli. Czemu? Przecież było idealnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mężczyźni dzielą się na dwie grupy: takich którzy bardzo chcą i się z tym nie kryją i takich, którzy bardzo chcą, ale nie jest to ich głównym celem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tacy którzy bardzo chcą i się z tym nie kryją występują najczęściej w naszym społeczeństwie. Czemu traktują kobiety przedmiotowo? "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nie traktują. One same takie są i same tego chcą&lt;/span&gt;". Fakt, coś w tym musi być. Jednak każda kobieta szuka swojego rycerza w srebrnej zbroi na białym koniu. Jeżeli go spotka, chce być jak najbliżej niego, trzymać za rękę, śmiać się i płakać przy ramieniu. Tak. Spać też z nim chce. Jednak nie jest to najważniejszym punktem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takich, którzy bardzo chcą, ale nie jest to ich głównym celem spotyka się rzadziej. Tylko w takim razie... Co z nimi nie tak?&lt;br /&gt;Ano... Mężczyzna różni się od kobiety nie tylko tym, że ma penisa. Jest silniejszy, myśli bardziej racjonalnie. Nie może sobie pozwolić na chwile słabości. Więc czemu wydzwaniają dniami i nocami tylko po to, żeby powiedzieć, że kochają i tęsknią? Czemu tak bardzo im zależy na naszym zdaniu na ich temat? Czemu nie chcą rozmawiać o wszystkim, bo boją się, że źle o nich pomyślimy?&lt;br /&gt;Jeżeli jakiś pan będzie miał okazję to przeczytać, to niech zapamięta - kobieta wbrew pozorom nie jest delikatna i krucha. Może udawać, ale w rzeczywistości tak nie jest. Dlatego też nie trzeba się przejmować o jej psychikę, gdy zobaczy przy śniadaniu gorowe zdjęcie z domowego wypadku. Nie trzeba jej także pomagać wstawać z łóżka ani podkładać podusi pod główkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest taki on. Owszem. Tysiące kilometrów ode mnie. Prawie go nie zna, jednak rozmawia się idealnie. Chciała go spotkać. Ale co z tego? Zapewne i tak się skończy płaczem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba już nie potrafię być w związku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Panie von Trier - czyja natura naprawdę gra tutaj rolę &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Antychrysta&lt;/span&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;----------------------------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Often goes through my head the idea that it's impossible that God created man. This God, though not always a good and full of justice, which everyone are afraid so badly.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Yes, he gave us the opportunity to choose what is good and what is bad. However, following that thought, in every man is evil.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Generally ... In addition to penis - why a women need this strange creature, called "man"?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;At the beginning he wants to meet her. And ok, it's normal. Conversation is sticky or not, he put his hand on her knee, then he kisses. She thought: "He bought her a drink so he deserves something." He's playing well, she feels like a prostitute. The next day call. He Wants to meet. She avoids him. Why? After all, it was probably good for her too. Was it? She don't need someone who doesn't respect her&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;She recognized him by the colleague. Cool guy. He invited her for coffee, they're talking. Passionate about the same movies. It just so happens that they're listen to the same music. Ideal? Maybe something in the end will come? They met again. In a pub. Laugh, talk, and he accompanies her home. But the conversation is so successful, that does not stop it for 5 hours. And finally kiss. "Isn't it too fast?" - Her first thought. "But it's not like the rest. I cannot treat him so, because this time I will be crying."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;They met several times, bought her flowers, talking culturally and .... Less culturally.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;"I think, it won't work after all" - appear in her mind another thought. Why? After all, it was perfect.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Men are divided into two groups: those who want very much and don't wear the mask and those who want very much, but it's not their main objective.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;those who want very much and don't wear the mask are most common in our society. Why treat women responsible? "They don't. Women are like that and they want that." The fact is that something in this needs to be true. However, every woman is looking for her knight in silver armor on a white horse. If she meets him, she wants to be as close to him, hold his hand, laugh and cry at the shoulder. Yes. She also want to sleep with him. However, this is not the most important point.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Those who have a strong desire, but it is not their main goal are rarely met. But in this case ... What's wrong with them?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Well ... Man differs from women, not only that he has a penis. He's stronger, more rational thinking. Cannot afford a moment of weakness. So why they calling day and night just to say that they love and longing? Why they depend so much on our sentence on them? Why they don't want to talk about anything, because they are afraid that we think bad about them?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Remember - woman isn't delicate and fragile. She can pretend, but in reality it isn't. Therefore, you don't have to worry about the psyche, when she will see at breakfast gore picture of household accident. You don't need to help her get out of bed or underlay pillow under her head.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;He is so. Yes. Thousands of miles away from me. Almost doesn't know him, but talking perfectly. She wanted to meet him. But so what? Surely this is over by crying.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;I guess I can no longer be in any relationship.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Mr von Trier - Whose nature really play a role of the Antichrist?&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8895460496444437510-7342918834043223987?l=hito-iro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hito-iro.blogspot.com/feeds/7342918834043223987/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hito-iro.blogspot.com/2009/08/antychryst.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8895460496444437510/posts/default/7342918834043223987'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8895460496444437510/posts/default/7342918834043223987'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hito-iro.blogspot.com/2009/08/antychryst.html' title='Antychryst?'/><author><name>Neiro [音色]</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16242379840855597194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_8HgtNBV9mhg/S0ZfvzJ8ePI/AAAAAAAAAAw/lFWMewk5sRA/S220/Porno_Graphique_by_armoire.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8895460496444437510.post-3646280388875947063</id><published>2009-08-16T02:24:00.005+02:00</published><updated>2009-09-01T17:49:49.990+02:00</updated><title type='text'>Dead Is the New Alive</title><content type='html'>W życiu każdego człowieka przychodzi moment, kiedy dochodzi do wniosku, iż chciałby aby jego życie zaczęło się od początku. W wypadku innych po prostu dochodzi do tego wbrew ich woli.&lt;br /&gt;O przeszłości jednak nie chciałabym zapomnieć, bynajmniej. Zwłaszcza że zdarzyło się tyle rzeczy, które mimo że zdarzyć się nie musiały, przyniosły całkiem sympatyczny obrót spraw. Jednak z czasem warto jest się w końcu usamodzielnić. W tym celu rozgrzebywanie tego, co było kiedyś, nie pomaga.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Chociaż może? Człowiek w końcu uczy się na błędach? Człowiek przecież potrafi wyciągnąć wnioski ze wszystkiego?&lt;/span&gt; Ano potrafi. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jednak... jaki to ma sens, kiedy na przyszłość patrzy się przez pryzmat przeszłości? Jaki to ma sens, kiedy człowiek jest w stanie popełniać te same błędy?&lt;/span&gt; Ano żaden. Dla kogoś takiego jesień będzie zawsze pachniała samotnością.&lt;br /&gt;Hitoiro. W takim momencie nasze życie jest jednobarwne. Z czasem rozkwita ponownie, nabiera kolorów, lecz do tego potrzeba czasu. Miło by było, gdyby oczywiście ktoś nas w tym czasie wspomógł. Wypadałoby, aby był to ktoś przynajmniej wyjątkowy. I nie mam tu na myśli pana Henia spod monopolowego. Przepraszam - w dzisiejszych czasach nie stoi się już pod monopolowymi tylko pod automatami. Spod automatów. Przyjaciel? Tak. Przyjaciel mile widziany. Jednak z przyjacielem trzeba mieć nerwy konkretne. Taki zawsze Ci powie "Ogarnij się!", "Jesteś beznadziejny", "Przecież widzę co ze sobą robisz i wcale mi się to nie podoba". To normalne, że w takij sytuacji pomyślsz "Co ty pierdolisz? Ja i tak wiem swoje. Ja i tak zrobię po swojemu".&lt;br /&gt;Ale jakby się głębiej zastanowić, czy te wszystkie pierdoły, to nie jest przypadkiem prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O ile życie byłoby łatwiejsze, gdyby było się tylko tym &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;dobrym&lt;/span&gt; przyjacielem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stanowczo za dużo pytań, jak na dobry początek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-----------------------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;In every person's life comes a moment when he comes to the conclusion, that he wanted, that his life could began from the beginning. In other cases it just comes against their will.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;But I wouldn't want to forget about my past, no. Especially since so many things happened, which,although they didn't have to happen, have had quite a nice results.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;However, sometimes it's necessary to be finally independent. For this purpose thinking about what was once, doesn't help. But maybe? People finally learns from mistakes? Yet, any person is able to draw conclusions from Everything? Well, he can. However, ... what's the point when we look on the future through the prism of the past? What's the point when a person is able to commit the same mistakes? Well, no. It don't have any sense. Especialy for someone for whom autumn will always have a smell of loneliness.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Hitoiro. In this time, our life is in one colour. Once it bloom again, takes colors, but this also takes time. It Would be nice if we, of course, have someone at that time, who can be helped for us. Would it be nice, if that person was someone at least unique for us. Friend? Yes. Friends are always welcome. However, friend must have strong nerves. He will always say,"You're hopeless," "I can see what you are doing with your life, and I don't like it;/." It's normal, that in this kind of situation you will think "What the fuck are you talking about? You know, that in the end i will do everything on my own".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;But if you think deeper about those words, isn't it right?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Life would be much easier, if we could be only that good friend.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Sorry, I tried, but i think, it doesn't make any sense:P&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8895460496444437510-3646280388875947063?l=hito-iro.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://hito-iro.blogspot.com/feeds/3646280388875947063/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://hito-iro.blogspot.com/2009/08/dead-is-new-alive.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8895460496444437510/posts/default/3646280388875947063'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8895460496444437510/posts/default/3646280388875947063'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://hito-iro.blogspot.com/2009/08/dead-is-new-alive.html' title='Dead Is the New Alive'/><author><name>Neiro [音色]</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16242379840855597194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_8HgtNBV9mhg/S0ZfvzJ8ePI/AAAAAAAAAAw/lFWMewk5sRA/S220/Porno_Graphique_by_armoire.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry></feed>
